poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Prolog

Szłam przez ciemny las.
-On mnie widział. Tylko ja zostałam.- Te myśli zaprzątały moją głowę. Strach przerodził się w furię. Zaczęłam szybko biec. Zaśmiał się, ukazując swe piękne dołeczki w policzkach.
-Tak czarujący, tak zły.-pomyślałam. Przyspieszyłam, co było dużym błędem. Potknełam się o korzeń. Wiedziałam że jest odemnie szybszy, nie musiał nawet biec by mnie dogonić. Łzy ciekły, po moich zaróżowionych policzkach. Skuliłam się w kłębek pod drzewem. Czułam jak przykucnał koło mnie. Jego dłoń powędrowała na moją nogę, delikatnie ją masując. Wzdrygnełam się. Powoli podniosłam głowę z kolan i spojrzałam w jego zielone, hipnotyzujące oczy.
- I co mała?  Co teraz? - Powiedział, dokładnie skanując moją twarz.- Boisz się? - Pokiwałam ostrożnie i powoli głową. - I co teraz? I co teraz, kotku?Hmmm?- Przeniósł rękę na mój policzek. Wytarł kciukiem ciągle lecące łzy- Ciii... Już jest lepiej, spokojnie...- Jego twarz przybliżyła się do mojej i jego usta delikatnie musneły moje. Zamknęłam oczy. Zaczynałam odchodzić do krainy Morfeusza, gdy nagle moje ciało przeszedł ogromny ból. Przeszedł mnie nieprzyjemny dreszcz. Jęknełam cicho. Zielone tęczówki lokowatego chłopaka stały się czerwone, wściekłe. Czułam że krew z mojego postrzelonego płuca szybko się rozlewa. Traciłam obraz sprzed oczu. Słyszałam tylko stłumione dźwięki, krzyki... ,,Ty gnojku, zabiłeś ją!'' ,,Hahaha, Harry, mówisz jakby cię obchodziła'' ,, A co ty o mnie wiesz?!''. Trzaski, odgłosy kłótni, a potem już nic.. Umarłam?! Przynajmniej tak myślę...
~~~~~~~~~~~~
Prolog krótki i mało opowiada, kilka razy go pisałam i usuwałam :( Bardzo dziękuję że dotarliście już tu :) A teraz bardzo ładnie proszę o komentarz, bo inaczej nie będę pisać dalej!!!!
Przepraszam za błędy, jestem zmęczona, jest późno i piszę z komórki xP  Niedługo powinni się pojawić bohaterowie.
Mój tt: @JuliaAlexD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz